Dodge Viper – to już koniec

Oceń tekst

Nie w sensie, że wypuścili tak słaby produkt, że wszyscy będą krzyczeć „skończyłeś się Dodge!” Po prostu, przestają je produkować.

American Muscle na sterydach

Naprawdę lubię American Muscle. Duże silniki, V-ósemki pod długimi maskami. O tym jak te auta wyglądały w latach 90 i 00 nie rozmawiamy. Tego nie było. Za to ostatnie generacje – miód na me oczy i uszy. Za to Viper nigdy nie był dla mnie „Amerykańskim mięśniem”. To człowiek rogal, który przesadził ze sterydami, i tak spuchł, że nie może już odbierać telefonu. Przerost formy nad treścią w dosłownym tego słowa znaczeniu.

2010_snakeskin_viper_acr

Prezent pożegnalny

Dostaniemy na odchodne aż 4 wersje Vipera! Tak naprawdę to 5 ale ta jedna nikogo nie obchodzi. Wszystkie nawiązują do różnych, historycznych wersji Vipera, o których nikt tu nie słyszał, bo każdą zmiażdżyło jakieś Porsche, Nissan, Ferrari, Lambo, Jag czy Corvetta nawet. No ale są. Mamy 2016 rok, a oni nawiązują do HISTORYCZNYCH modeli z 2010 roku. To jakby lajkowali swoje posty na facebooku. Albo lizali się sami po jajkach.

Viper-GTS-R-Commemorative-Edition-ACR

Na szczęście będzie ich mało

Próbują zwiększyć sprzedaż ograniczając mocno produkcje. Albo raczej ograniczają produkcję bo i tak nikt ich nie kupi. Od lewej do prawej na obrazku najwyżej będzie ich odpowiednio 25, 31, 100 i 28. Skąd takie dziwne liczby? Nie wiem. Miejmy tylko nadzieję, że sprzedadzą się gdzieś do 2020 roku.

2010_viper_acr

Detroit umiera

Mimo, że nie jestem fanem Vipera, jest on ikoną. Próbą pokazania, że silnik nie musi mieć dwudziestu turbosprężarek i 8 litrowe V10 mają rację bytu. Teraz Viper umiera, jak całe Detroit i dopiero teraz zaczynam się martwić o Amerykańską motoryzację.

Czy świat będzie płakał po Viperze? Chyba nie specjalnie. Koniec produkcji nie wziął się znikąd.