Nowe BMW ANULOWANE! Lotus uratowany! Wyciek dokumentów Tesli! (mamy je) – podsumowanie tygodnia 18

Oceń tekst

Dziś w najlepszym podsumowaniu tygodnia od czasów zapisków w jaskini w Lascaux same dobre wiadomości i krzykliwe tytuły! Mniej BMW! Więcej Lotusa! Więcej informacji na temat Tesli model 3!

Elektryczne BMW i5 ANULOWANE

W ciągu ostatnich dwóch lat w mediach często pojawiał się temat nowego elektrycznego auta, nad którym pracuje BMW. Często nazywane BMW i5 lub i6 miało być prawdziwą konkurencją dla Tesli i przypominać bardziej benzynowe auta BMW w odróżnieniu od i3 i i8. Premiera miała być w 2020 roku.

Jednak BMW zrezygnowało ze swojego planu budowy i5 i skupi się na elektryfikacji innych swoich serii. W pierwszej kolejności X3 i 4 GT oraz na najbardziej zaawansowanym technologicznie projekcie — iNEXT. Zostawia nas to tylko z elektrycznymi i3 i i8. No i niedługo z i8 spyder.

Kilka lat temu BMW uruchomiło oddział i Division, który opracował modele i3 i i8. Auta te miały wyznaczyć nowy kierunek dla wszystkich przyszłych aut BMW. Jednak ich podwozia są zbyt trudne do wdrożenia w masowej produkcji i nie pozwalają na budowę innych modeli na tej samej podstawie. Aby móc dostarczyć klientom wiele różnych modeli elektrycznych i hybrydowych, BMW pracuje nad elastyczną architekturą, która pozwoli budować auta elektryczne, hybrydy oraz tradycyjne, spalinowe auta.

W tej chwili BMW zaczyna drugi etap swojego planu elektryfikacji, której najważniejszym celem  jest przygotowanie się na etap trzeci. Etap iNext.

i3 jest uważane za udany model przez BMW, jednak klienci oczekują w końcu czegoś, co naprawdę może konkurować z Teslą. Zarówno modelu, który mógłby konkurować z luksusowym modelem S, jak i z autem do powszechnego, codziennego użytku jak model 3.

Lotus uratowany!

Lotus jest firmą, którą budzi skrajnie pozytywne emocje u każdego motoryzacyjnego entuzjasty. Jednak pomimo iż produkuje jedne z najwspanialszych aut w historii, pod względem biznesowym prawie zawsze jest na skraju upaści.

Większość brytyjskich marek boryka się z niemałymi trudnościami, bardzo wiele już upadło i Lotus prawdopodobnie podzieliłby ich los, gdyby nie Chińska firma Geely.

Geely odkupi od firmy PROTON 51% procent udziałów w Lotusie, więc de facto stanie się właścicielem i zarządcą całej marki. Kupują też dużą część samego Protona, ale to akurat nikogo nie obchodzi.

Powiedzmy sobie szczerze, Lotus od 16 lat produkuje jeden samochód, bo nie stać go na opracowanie kolejnego. Mimo wspaniałości Elise nadszedł czas na nowego Lotusa. Lotusa na miarę naszych możliwości. W sensie Brytyjskich możliwości. Dla Lotusa przejęcie przez Geely to najlepsza możliwa sytuacja.

Zaraz zaraz, pomyślisz sobie. Obcy kapitał przejmuje brytyjską firmę z tradycjami i to ma być najlepsza możliwa sytuacja? Otóż tak. Geely ma doświadczenie w rewitalizowaniu europejskich marek na skraju upadłości. Kupują pakiet większościowy, a potem rzucają w nie hajsem, mówiąc „Róbcie takie auta, jakie zawsze chcieliście, my zajmiemy się resztą”. Zadziałało z Volvo, zadziała z Lotusem.

Tesla model 3 – nowe szczegóły!

Tesla zaczęła rozprowadzać wśród swoich pracowników uproszczone porównanie modeli 3 i S. Mamy XXI wiek więc oczywiście te dokumenty niezwykle małej wagi wyciekły do internetu. Dzięki nim znamy wiele nowych, użytkowych szczegółów na temat nadchodzącego modelu 3.

Jak widać na załączonym obrazku, model 3 rozpędza się od 0 do 100 w 5.6s. Nie jest to tak szybko, jak Model S, ale powiedzmy sobie szczerze. To wciąż cholernie szybko. Zasięg 350 kilometrów też robi wrażenie. Za użycie superładowarki niestety będzie trzeba płacić.

Do środka wejdzie 5 dorosłych osób, a bagażnik ma pojemność prawie 400 litrów. Co zaskakujące Tesla model S ma aż 2 razy większą pojemność bagażnika.

W modelu 3 znajdziemy jeden ekran na środku kokpitu i będzie dostępna w mniej niż 100 konfiguracjach. Czas oczekiwania to ponad jeden rok. Poza tym, wszystko wksazuje na to, że Tesla chce zniechęcać klientów do kupna modelu 3, a zamiast tego proponować model S. O tym, dlaczego tak się dzieje i dlaczego czas oczekiwania może pogrzebać Teslę, możesz przeczytać tutaj.