Przyszłość, teraźniejszość i przeszłość wspaniałych aut – Podsumowanie tygodnia 16

Lamborghini_Diablo_GTR_4
Oceń tekst

Dziś w Najlepszym podsumowaniu tygodnia wszystko, co najlepsze w motoryzacji wczoraj, dziś i jutro. Czyli cudowne, klasyczne Lamborghini, Milionowe Porsche i co wspólnego z samochodami ma Nvidia.

Nvidia pomoże Toyocie zbudować autonomiczne auto

Nvidia w Toyocie

Zbudowanie auta, a stworzenie systemu, który go obsłuży to dwie zupełnie różne sprawy. Szczególnie jeśli auto ma jeździć samo. Dlatego Toyota łączy siły z Nvidią. Aby być w stanie przetrawić ogromne ilości danych, jakie spływają z sensorów autonomicznych aut.

Kamery, radary i systemy LiDar są niezbędne, aby auto było w stanie poruszać się samo. Zwykły komputer nie jest w stanie zarządzać taką ilością danych w czasie, który pozwoli na bezpieczną jazdę. Rosjaninie twierdzą, że potrafią sterować autonomicznym samochodem zwykłym laptopkiem. Ja w to wątpię.

Nvidia razem z Toyotą ma stworzyć platformę do budowy komputerów dla autonomicznych aut. Drive PX AI to nie tylko sterta elektronicznych części, to również sztuczna inteligencja, która będzie lepiej zarządzać wszystkimi danymi oraz będzie radziła sobie w dużo szerszym zakresie niż obecne systemy.

Toyota pracuje nad systemami autonomicznej jazdy już ponad 20 lat. Ich cel to ograniczenie wypadków, płynniejszy ruch w miastach i mobilność dla wszystkich. Przynajmniej tak mówią. Pewnie chodzi tylko o kasę.

Milionowe 911

Po ponad 50 latach z fabryki wyjeżdża milionowe Porsche 911. Według producenta, do jazdy gotowych jest ponad 70% wszystkich 911 kiedykolwiek wyprodukowanych. Przy 50 rocznicy 911 producent twierdził, że ponad 2/3 wszystkich Porsche nadal jeździ. Zatem jeśli chcesz auto, na którym możesz polegać, kup Porsche.

Swoją drogą, gdyby ktoś chciał spełnić życzenie jednego maniaka motoryzacji i oddać mi jakąkolwiek 911 to się nie obrażę, najlepiej 964.

Milionowa 911 objedzie najpierw cały świat, aby każdy mógł ją podziwiać, a następnie trafi do muzeum Porsche w Stuttgardzie.

Lamborghini Diablo GTR na sprzedaż

Lamborghini Diablo GTR

Istnieją auta tak rzadkie i tak cudowne, że każde ich wypłynięcie na rynek jest ogólnoświatowym wydarzeniem. Tak jest w tym przypadku, gdy na stornie Formula Automobile pojawiło się Lamborghini Diablo GTR. Czy ktokolwiek starszy niż 25 lat nie miał plakatu z Lamborghini Diablo? Ja mam gdzieś dalej swój model. Poza tym, że próbowałem robić nim crash testy ponad 20 lat temu, ma się całkiem dobrze.

Lamborghini Diablo GTR tył

Diablo GTR to jeszcze ekstremalna i sportowa wersja legendarnego Diablo. Wyprodukowano tylko 30 takich cudeniek, a ten ma nr 22. Nieprzekręcony licznik pokazuje mniej niż 10 tysięcy kilometrów, co znaczy, że wielkie, sześciolitrowe V12 ledwo miało czas się obudzić. Osiągi tego prawie dwudziestoletniego auta zawstydzają wiele współczesnych super aut. Przy mocy 575 koni generuje aż 630 Nm.

Od zera do setki rozpędzi się w 3,4 sekundy, a prędkość maksymalna to 388 km/h. To wszystko ze skrzynią, która ma tylko 5 biegów. Do tego całe torowe wyposażenie. Klatka bezpieczeństwa, wyścigowe fotele oraz brak wszystkich zbędnych elementów, które tylko ważą.

Lamborghini Diablo GTR wnętrze

Nie ma słowa o cenie, jednak gdy w 2011 roku inny model Diablo GTR pojawił się na rynku, został sprzedany za 700 tysięcy dolarów. Biorąc pod uwagę, że takie auta starzeją się jak dobre wino, możemy spodziewać się większej ceny. Gdybym miał milion dolarów, uznałbym to za świetną inwestycję.

Jakie auto wy kupilibyście, dysponując budżetem miliona dolarów?